Jeśli nie wiesz co wpisać, zobacz przykładowe zamówienia poniżej lub przejdź od razu do zamówienia.
Przykładowe historie podane w zamówieniu
Dla narzeczonego na rocznicę
Poznaliśmy się nad Wisłą, w takim otwartym pubie z muzyką, każde z nas przyszło ze swoimi znajomymi. Ja zgubiłam się w tłumie, jak przechodziłam, to mnie zaczepił, bo pomylił mnie z kimś innym (powiedział „oj, pomyliłem cię z kimś innym…, ale może to dobrze”). Przegadaliśmy całą noc, już wtedy zawrócił mi w głowie i nie mogłam o nim przestać myśleć. Jednak miałam plany na wyjazd do Stanów za miesiąc, już ustalone wszystko od pół roku. Miałam kupione bilety, miałam lecieć do Kalifornii. Nie planowałam się zakochiwać, ale po prostu przepadłam. Po tym wieczorze pisał do mnie, spotkaliśmy się, mówiłam mu że wyjeżdżam, starałam się trzymać go na dystans, bo przecież miałam już plan na życie. On się śmiał, że też tam poleci, choć wiedziałam, że tak nie będzie. Spotykaliśmy się prawie codziennie, a jednocześnie próbowaliśmy się nie pakować w związek, bo wiedzieliśmy, że to nie ma sensu. Odwiózł mnie na lotnisko, przy pożegnaniu przytulił mnie, dał buziaka i wyszeptał „bye” i po prostu pękłam. Przeszłam przez odprawę, ale czekając na lot zmieniłam zdanie wyszłam z lotniska. Okazało się, że ciągle tam był. Nie mógł uwierzyć, że nie chcę lecieć, pojechaliśmy do niego i już tam zostałam. Teraz planujemy ślub i chcę mu powiedzieć, że niczego nie żałuję.
Dla Wojtasa na pożegnanie
Piosenka na pożegnanie kolegi z pracy Wojtka, mówimy na niego Wojtas. Pracujemy na magazynie, w firmie, którą nazywamy potocznie Kloc. Pracował tam 4 lata, był magazynierem, jeździł wózkiem widłowym (potocznie widlak). Na swój wózek mówił żółta strzała. Urządzaliśmy z nim wyścigi widlakami, budowaliśmy piramidy z kartonów (big boxów) i razem się wygłupialiśmy. Chcemy żeby w piosence było o tym, że ekipa dalej przetrwa i będziemy się widywać, życzymy mu powodzenia w nowej pracy. Można pół żartem pół serio wpleść gdzieś, że jak znajdzie coś lepszego, to żeby nas ściągnął do siebie. Miał też takie powiedzonko, które powtarzał jak było ciężko: Z dobrą ekipą przetrwasz nawet w tęgim gównie.